czwartek, 21 sierpnia 2014

OLSZTYN: Cudem uniknięto kolejowej tragedii!

Środa, 20 sierpnia wieczorem. W Gutkowie koło Olsztyna, z nieznanych przyczyn, skład pociągu TLK Pojezierze spółki PKP Intercity, przejeżdża sygnał stój na semaforze wyjazdowym. Z przeciwnej strony porusza się pociąg Regio z Elbląga. Pociągi zdążają na zderzenie czołowe.

To nie opis ćwiczeń, a prawdziwa sytuacja, która mogła przynieść tragiczne konsekwencje. Mogła, gdyby nie to, że zachowano trzeźwość umysłu, a pociąg TLK poruszał się dość wolno. Składy miały się w Gutkowie minąć. Nie wiadomo, dlaczego pociąg pospieszny przejechał semafor zakazujący jazdy. Wiadomo jednak, że gdyby poziom zabezpieczeń umożliwiał zdalne hamowanie składu w takich sytuacjach, do tego nieprzyjemnego incydentu by nie doszło.

Maszynista zachował się przytomnie i postąpił według procedur. Przyczyny jego pomyłki wyjaśni prokuratura. Na szczęście nikomu nic się nie stało, ponieważ pociągi zatrzymały się w odległości 100 metrów od siebie. Skład Przewozów Regionalnych stanął pod semaforem wjazdowym, a pospieszny szczęśliwie wyhamował. Dla podróżnych podstawiono zastępcze autobusy, wydano także napoje i udzielono niezbędnych informacji.

Wszyscy doskonale pamiętamy zdarzenie pod Szczekocinami, które było jednym z najtragiczniejszych wypadków kolejowych w Polsce. Wydaje się jednak, że wnioski już dawno odleciały do ciepłych krajów...
Skończyło się, na szczęście, na zamieszaniu, opóźnieniach i blokadzie przejazdu kolejowego w Gutkowie. I na zdezorientowaniu pasażerów.

Czy kiedyś powtórzy się koszmar z 2012 roku? (Fot. arch. PAP, www.tvp.pl)



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Anonimowe komentarze nie będą akceptowane