Jak głosi tytuł tego krótkiego wpisu, idę na urlop. Zasłużony czy nie, to mało istotne. Fakt jest taki, że przez najbliższe dwa tygodnie blog będzie ostatnią rzeczą, do której będę miał czas i ochotę zaglądać. Wszak od pisania też trzeba sobie czasem zrobić przerwę. Wracam do Was 8 września z kolejną porcją tego wszystkiego, co dotychczas mogliście tutaj znaleźć. Z urlopu przywiozę pewnie niejedną ciekawą historię, którą się z Wami podzielę.
Żeby nie było tak strasznie (śmierć bloga na dwa tygodnie to rzecz niewyobrażalna), zaplanowałem dla Was zawczasu szereg planowych wpisów, które publikować się będą automatycznie. Z tym, że na fanpage'u na Facebook nie pojawią się (udostępnię je hurtem w dwóch turach: za tydzień i za dwa tygodnie). Zachęcam tym niemniej do lektury tego, co dla Was przygotowałem na czas mojej nieobecności.
Pozdrawiam wszystkich pracujących. I do przeczytania we wrześniu!
| źródło: pl.point.fm |
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz
Anonimowe komentarze nie będą akceptowane