Zmiany dotyczą w sumie około 20 połączeń zarówno w jedną, jak i w drugą stronę. Ze zmianami jadą składy tak w relacji do i z Katowic, jak i te, kursujące do Oświęcimia czy Krzeszowic. Rozkłady przewidują wydłużenie czasu przejazdu od kilku do nawet 20 minut, ponieważ uwzględniają konieczność mijania się pociągów na kilkukilometrowym odcinku, gdzie ruch prowadzony jest po jednym torze.
Przypomnę, że zamknięcie toru wywołane zostało wykolejeniem się wagonów składu towarowego w rejonie Mydlnik. Zdarzenie to miało miejsce tuż przed końcem ubiegłego roku, a powstałe w ten sposób utrudnienie powodowało liczne opóźnienia pociągów, zwłaszcza w godzinach szczytu. Urealnienie rozkładu ma na celu wyeliminowanie tego problemu, jednak wpływa niekorzystnie na stopień, i tak już wątłej, konkurencyjności przewozów na tej trasie. W dodatku wiadomo już, że modernizacja tego odcinka linii E-30 nie zostanie wznowiona wcześniej niż w roku 2016. PKP PLK nie podaje nawet orientacyjnego terminu zakończenia prac.
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz
Anonimowe komentarze nie będą akceptowane