Pomysłodawcą takiego rozwiązania jest wicemarszałek małopolski, Roman Ciepiela. Jest to ruch o tyle dziwny, że przecież całkiem niedawno powołana została spółka Koleje Małopolskie. Ale czy na pewno ruch ten byłby brakiem konsekwencji?
Koleje Małopolskie mogłyby z powodzeniem kursować na podstawowych trasach wewnątrz województwa. Międzywojewódzki podmiot mógłby wówczas wykonywać przewozy na trasach granicznych i łączyć województwa dzięki jednakowej taryfie i dostosowanemu rozkładowi jazdy. I tak, na przykład: Koleje Małopolskie organizują pociąg z Krakowa do Tarnowa, gdzie następuje przesiadka na skomunikowany pociąg do Rzeszowa bądź Przemyśla. Przy założeniu sprawnego dogrania wszystkich szczegółów, pomysł ten wydaje się bardzo mądry i godny uwagi.
Na razie jednak rozmowy mają charakter wstępny. Jakiekolwiek decyzje zostaną podjęte dopiero po przeprowadzeniu przez województwa szczegółowych analiz. Zwłaszcza w przypadku oddziału świętokrzyskiego, który obecnie plasuje się w ścisłej czołówce efektywności, należy przemyśleć wszystkie możliwości, bo może się okazać, że Kielcom nie będzie się kalkulowało wejście do dużej kolejowej grupy, mając tylko trzy trasy kolejowe w całym województwie.
informacja: Rynek Kolejowy
| Czy kompania kolejowa i Koleje Małopolskie sprawią, że takie obrazki przejdą do historii? |
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz
Anonimowe komentarze nie będą akceptowane