Na koniec chińskiej przygody przygotowałem dla Was dzisiaj kwestię kolei. Przemieszczanie się w Chinach pociągiem jest bardzo wygodne, szybkie i stosunkowo niedrogie.
Ze stolicy prowincji Liaoning, Shanyangu, do stacji Yingkou Dong w mieście Yingkou w pobliżu Dashiqiao, podróż pociągiem trwa nieco ponad 50 minut. A jest to jakieś 140 kilometrów. Ceny biletów nie są wygórowane. W zależności od połączenia trzeba zapłacić 78-81 RMB, co stanowi kwotę z przedziału 40-50 złotych. Nowoczesna linia kolejowa, zbudowana na podobnej trasie do istniejąca linia Kolei Południowo-Mandżurskiej, łączącej Rosję z portowym Dalian, przebiega prawie w całości po betonowej estakadzie i wiaduktach. Zaawansowane technologie i bardzo dobry standard wykonania pozwalają rozwijać prędkości rzędu 300 km/h.
Wejście na stację szybkiej kolei to niczym odprawa na lotnisku. Po zakupie biletu w osobnym pomieszczeniu kasowym (trzeba się wylegitymować paszportem, jeśli się jest obcokrajowcem), kierujemy się do bramek, gdzie po zeskanowaniu biletów przechodzimy kontrolę osobistą i kontrolę wszelkiego bagażu. Prześwietlane są torby, torebki, zakupy i inne rzeczy – Chińczycy są zapobiegliwi i boją się zamachów. W poczekalni, jak na lotnisku: restauracje, bary, sklepiki i kioski, dzięki którym czas do pociągu mija szybko. Na peron, niczym przez bramki na lotnisku, wpuszczani jesteśmy kilka minut przed odjazdem pociągu. Wagony zatrzymują się w numerowanych miejscach, każde drzwi mamy dokładnie oznaczone na krawędzi peronu, więc nie sposób nie trafić. O ile w budynku dworca palić nie wolno, o tyle na peronie nikomu to nie przeszkadza i nie jest zabronione.
|
| Wejście na stację Yingkou Dong |
|
| Pociąg w kierunku Shenyang |
|
| Gmach dworca Shenyang North |
|
| Bramki prowadzące na perony |
Pociągi zawsze są pełne. Cieszą się ogromnym zainteresowaniem, są ciche, czyste i kursują często. Wjazd na parking dworcowy jest bezpłatny tylko na czas 1 godziny. Potem trzeba uiścić opłatę na bramkach, które przypominają te z autostrad. Generalnie wrażenia z podróży koleją na terenie Chin – bardzo pozytywne.
Byłem w Shenyang w 2012- stacja północna totlanie rozkopana, pieprznik nie z tej ziemi(Shenyang gł swoją drogąteż był w konkretnej rozbudowie).
OdpowiedzUsuńTeraz widzę przedni to się prezentuje.
Pierdolio blado wypada przy CRH.
Kilka dni temu Chińczycy chwalili sie, że mają technologię i będa robic w 100% 'swoje' składy osiągające prędkości do 350km/h...
pzdr