Według zapowiedzi PKP PLK, już w grudniu na tej trasie kolej ma przyspieszyć, jednak termin ten wydaje się mocno nierealny. Stąd też decyzja Kolei Małopolskich o nie przejmowaniu trasy Kraków – Tarnów jeszcze w tym roku. Przewozy Regionalne z kolei, w celu zminimalizowania utrudnień dla podróżnych, uruchomiły między Krakowem a Tarnowem codzienne połączenia autobusowe, mające stanowić konkurencję dla przewoźników, jak choćby dla Voyagera. Mimo, że cena biletu to tylko 14 złotych, a w relacjach pośrednich pojawiły się dodatkowe zniżki w ramach oferty „Połączenie w Dobrej Cenie”, to autobusy jeżdżą raczej… puste. Jak widać, pasażerowie skutecznie uciekli od kolei, albo lokalizacja przystanku w Krakowie jest mało atrakcyjna (ulica Wita Stwosza, w rejonie Muzeum Armii Krajowej). Swoją drogą już parking przy Politechnice byłby o wiele lepszym miejscem, przede wszystkim z racji przesiadek w różnych kierunkach miasta.
Wracając jeszcze na moment do tematu modernizacji trasy, moją uwagę zwróciły dwa ciekawe przypadki. Pierwszym z nich jest zmiana lokalizacji przystanku kolejowego w Wałkach. Przystanek przesunięto o kilkaset metrów w stronę Tarnowa, zbliżając go w sposób drastyczny do wspomnianej miejscowości. Jest to niewątpliwy sukces. Drugą ciekawostką jest fakt powstania nowego peronu w tarnowskich Mościcach. Niestety, wiaty, w jakie został on wyposażony, nie napawają optymizmem. Wskutek modernizacji zainstalowano bowiem zmodernizowane zadaszenie starego typu, zestawione z profili stalowych, przekryte zwykłą blachą falistą. Taki oto powiew nowoczesności. I na to idą grube unijne pieniądze…
| Wiata na nowym peronie w Tarnowie Mościcach - estetyka poraża... |
| Plejada kolejowych autobusów wyjeżdża sprzed dworca w Tarnowie - przodem Przewozy Regionalne, za nimi PKP Intercity. |
Brak komentarzy :
Publikowanie komentarza
Anonimowe komentarze nie będą akceptowane