Małopolski Urząd Marszałkowski w dalszym ciągu nie podpisał z Przewozami Regionalnymi umowy na przewozy regionalne, które obecnie realizowane są w trybie zleceń z wolnej ręki. W związku z tym konieczne są zwolnienia, które obejmą nawet 250 osób. Związki Zawodowe wypracowały ugodę, na mocy której pracownicy, którzy zechcą dobrowolnie odejść z pracy, dostaną 8-krotność pensji oraz prawo do innych świadczeń.
Plany likwidacji połączeń osobowych na ościennych liniach kolejowych, jak trasy do Krynicy, Zakopanego czy Suchej Beskidzkiej, ciągle są aktualne i nie wiadomo jeszcze, na ile zostaną zrealizowane. W dalszym ciągu planowane jest uruchomienie autobusowej komunikacji zastępczej w trakcie zbliżającego się zamknięcia trasy kolejowej między Kalwarią Zebrzydowską a Suchą Beskidzką, związanego z przełożeniem torów poza zasięg zbiornika Świnna Poręba.
W efekcie krakowski zakład Przewozów Regionalnych, z wiodącego i działającego prężnie oddziału może stać się czymś w rodzaju ogryzka, co przyczynić się może do upadku przewozów lokalnych w regionie. Czy Koleje Małopolskie mają szansę uratować sytuację od grudnia?
| Fot. Kuba Gułajewski (źródło: kurierkolejowy.eu) |
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz
Anonimowe komentarze nie będą akceptowane