Każdy doskonale pamięta erę rozwoju prywatnych przewozów mikrobusowych, czy to okazjonalnie, czy na regularnych liniach komunikacyjnych. Poza Nysami (o których już pisałem tutaj), nasze drogi zdobywały wówczas właśnie "kaczki", czyli tytułowe Mercedesy T1.
Pojazdy te, pierwotnie opracowane jako ciężkie auta dostawcze i lekkie ciężarowe, produkowane były w RFN, a następnie w Niemczech, w latach 1977-1995. W wersjach osobowych znajdowało się najczęściej 13-14 miejsc siedzących. Charakterystyczny dla nich był podniesiony, obły dach, dzięki któremu we wnętrzu pojazdu możliwe było przemieszczanie się w pozycji wyprostowanej. Przez wiele lat "kaczki" królowały w prywatnym transporcie mikrobusowym. Dopiero na początku XXI. wieku stopniowo zaczęły je wypierać nowe Sprintery.
Pieszczotliwe określenie "kaczka" auto zawdzięcza charakterystycznemu dziobowi z przodu, co wynika z rozwiązania dostępu do silnika. Konstrukcja ramowa tego modelu żyje do dziś w modelach Sprinter.
| Mercedes-Benz T1 207D (fot. Rudolf Stricker, pl.wikipedia.org) |
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz
Anonimowe komentarze nie będą akceptowane