Okazuje się jednak, że PKP PLK już musiało wprowadzić ograniczenia prędkości, ze względu na uszkodzenia świeżo wyremontowanego, 40-kilometrowego odcinka. Będzie więc trzeba wykonać naprawy na linii. Na całe szczęście linia nie przeszła jeszcze pełnego odbioru, zatem wszystkie usterki w nim wskazane będą musiały zostać usunięte zanim rozpocznie się okres gwarancji. A usterek jest blisko dwadzieścia. Dotyczą one głównie słabej stabilizacji toru czy niewłaściwego naprężenia szyn na trasie.
Linia będzie musiała być znów krótkotrwale zamknięta. PKP PLK planują prace na listopad, i to wówczas linią nie przejadą pociągi. Na szczęście, albo i nie, utrudnienia dotyczyć będą właściwie tylko składów Kolei Dolnośląskich i pociągów towarowych, bo PKP Intercity większość swoich pociągów będzie już wówczas kierował trasą przez Twardogórę Sycowską.
| fot. Torpol |
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz
Anonimowe komentarze nie będą akceptowane