Piosenka o tramwaju wprost – tak można by określić utwór „Tramwaj” z repertuaru Renaty Przemyk. Ta zdolna i niebywale oryginalna polska szansonistka porusza w swojej muzyce wiele rozmaitych tematów, które dzięki tekstom Anny Saranieckiej zyskują barwny przekaz.
W utworze z płyty Blizna, wydanej w roku 2001 nakładem wytwórni Sony Music Entertainment Poland, temat tramwaju luźno związany jest z życiem jako takim, do którego odniesieniem jest jazda tym środkiem transportu. Tytułowy tramwaj stanowi jednocześnie alegorię biegu codzienności i związanej z nią pogoni. Resztę interpretacji pozostawiam Wam.
Renata Przemyk "Tramwaj"
W pełnym biegu wsiadam już się nie zagapię
Zakasuję wszystkich
Nigdy mnie nie złapią
Jadę sama tym tramwajem
Będę na pętli tuż przed
podążaniem
Gdy zostajesz w tyle
Prawda w oczy kole
Lecz na pełnym gazie
Nie ma cię co boleć
Jadę...
Jakby się nie spieszyć
I na szczęście liczyć
O krok mnie wyprzedza
Zwykły motorniczy
Jadę...
Zakasuję wszystkich
Nigdy mnie nie złapią
Jadę sama tym tramwajem
Będę na pętli tuż przed
podążaniem
Gdy zostajesz w tyle
Prawda w oczy kole
Lecz na pełnym gazie
Nie ma cię co boleć
Jadę...
Jakby się nie spieszyć
I na szczęście liczyć
O krok mnie wyprzedza
Zwykły motorniczy
Jadę...
| fot. renataprzemyk.art.pl |
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz
Anonimowe komentarze nie będą akceptowane