Katastrofy zdarzały się, odkąd człowiek nauczył się przemieszczać. Pojawianie się kolejnych środków transportu powodowało kolejne, często tragiczne, zdarzenia. Ludzie ginęli i giną na drogach, torach kolejowych, a także w przestworzach. Giną jadąc tramwajem i autobusem. Różne są tego przyczyny. Raz zawodzi technika, innym razem człowiek, a jeszcze kiedy indziej do głosu dochodzi brak koncentracji i brawura, przez którą dochodzi do katastrofy z winy nie prowadzącego pociąg na przykład, a pieszego, rowerzysty bądź nierozważnego kierowcy. Dziś jednak ofiar jest znacznie mniej. Mamy pojazdy lepszej konstrukcji, doskonalsze systemy zabezpieczeń i komunikacji, mamy bardziej restrykcyjne przepisy bezpieczeństwa i czasu pracy. Mimo to, dziś ciągle dochodzi do przykrych zdarzeń, niosących śmierć i cierpienie.
Za tydzień ruszymy w podróż przez historię poważnych komunikacyjnych katastrof na świecie. Na wszystkich kontynentach bowiem wykolejają się pociągi, rozbijają samoloty, toną statki i zderzają się samochody. O wielu z nich słyszeliśmy w radiu i telewizji, o niektórych nie mamy pojęcia albo już o nich nie pamiętamy. Tym niemniej zapraszam na nowy cykl "Katastrofy komunikacyjne na świecie", który rozpocznie się już za tydzień, 10 października.
| fot. Onet.pl |
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz
Anonimowe komentarze nie będą akceptowane