Przystanek w Woli Filipowskiej położony jest przy linii kolejowej Kraków - Katowice, niespełna cztery kilometry na zachód od stacji w Krzeszowicach. Jest to niewielka stacja, w stanie opłakanym, z nieczynną kasą i poczekalnią, bez toalety dla podróżnych i wszelkich innych udogodnień. Perony są niezadaszone, więc nie ma gdzie schronić się przed deszczem. Przystanek składa się z dwóch peronów położonych po zewnętrznych stronach torów szlakowych i cały znajduje się na łuku, przez co korzystanie z pociągów w kierunku Krakowa bywa kłopotliwe.
Mimo tych wszystkich okropności stacja cieszy się zainteresowaniem mieszkańców samej Woli, jak i pobliskich miejscowości. Obsługuje ona z dobrą częstotliwością ruch lokalny na trasach z Krakowa do Oświęcimia i Katowic. Przejście pomiędzy peronami możliwe jest przez przejazd kolejowy zlokalizowany bezpośrednio przy stacji, lub przy pomocy dzikiego przejścia przez tory po drugiej stronie stacji.
Co do daty uruchomienia przystanku niestety nie potrafię nic powiedzieć. Według różnych źródeł dzisiejszą nazwę nosi stacja od wiosny 1945 roku.
Blog komunikacyjny o komunikacji szeroko pojętej, tej bliższej i tej dalszej. Ma spełniać pasję, i być komunikacją z czytelnikami. O komunikacji komunikacyjnie... komunikatywnie, znaczy ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz
Anonimowe komentarze nie będą akceptowane