Linia Kolei Górniczej KWB Adamów przez kilkadziesiąt lat służyła pociągom towarowym na długości około 30 kilometrów. Pociągi korzystały z napięcia 2400 V prądu stałego, a do przewozu węgla wykorzystywano węglarki samowyładowcze, zaprzęgnięte we wschodnioniemieckie lokomotywy LEW EL2 z Henningsdorfu, potocznie zwane "elkami" bądź "krokodylami" ze względu na kształt i zieloną malaturę. Ostatni pociąg KG KWB pojawił się na estakadzie wyładowczej elektrowni około południa 30 grudnia 2017 roku. Od tego czasu linia pozostała nieużywana.
Obecnie koło 30% linii jest już w trakcie rozbiórki, zaś pozostałe odcinki są do likwidacji przygotowywane. Cały tabor zostanie sprzedany. Nabywca wagonów już jest, trwają procedury związane ze sprzedażą lokomotyw spalinowych SM30 i drezyny z przyczepami. Podobnie na sprzedaż przeznaczone zostało wszystkie dziesięć "krokodyli". Zlikwidowane elementy infrastruktury także mają zostać sprzedane. Linia nie mogła być wykorzystana w inny sposób, ponieważ stanowiła niezależny twór kolejowy, przystosowany tylko do transportu urobku z kopalni do elektrowni. Likwidacja elektrowni właściwie od początku przekreślała jakiekolwiek dalsze perspektywy dla Kolei Górniczej KWB Adamów. Dziś wiadomo, że odwrotu nie będzie.
| fot. Gigabyt (CC BY-SA 3.0. Wikimedia Commons) |
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz
Anonimowe komentarze nie będą akceptowane