Kolejnym utworem ze spektaklu „Kolęda Nocka” jest „Psalm jadących do pracy”. W pieśni tej, z tekstem Ernesta Brylla i muzyką Wojciecha Trzcińskiego, ponownie występuje tramwaj. Znów jest to łącznik między słuchaczem a szarym, marnym żywotem mieszkańca PRL-u, pracującego w wielkim zakładzie przemysłowym w trybie zmianowym.
Słowa „bo to już bardzo późno, choć niby tak wcześnie” mają ukryte znaczenie. Z jednej strony odnoszą się zwyczajnie do wczesnej pory, w jakiej ciągle zmęczeni i zrezygnowani ludzie, którzy nie widzą dla siebie perspektyw, zdążają do pracy, z drugiej zaś stanowią swoisty apel do zbiorowej świadomości ludzi tamtych czasów, by uczynili jakiś ruch w celu zmiany otaczającego ich świata na lepsze. Podobnie jak w innych utworach z musicalu, w „Psalmie…” upatrywać można zachęcenia do walki o lepszą Polskę i wyzwolenia jej spod panowania ustroju komunistycznego.
Jeżeli do nostalgicznej kompozycji dołożyć mocny, stateczny głos Krystyny Prońko… Niestety, nie mogę Wam zaprezentować teledysku - musi wystarczyć tekst.
Jadą do pracy jeszcze na wpół we śnie
W tej niejasnej szarości tak bardzo zmęczeni
Że są jak obojętna, zimna gruda ziemi
Bo to już bardzo późno, choć niby tak wcześnie
W kieszeni chleb ze smalcem ściśnięty boleśnie
W kawał gazety, gdzie każda litera
Tak rozmazana, że nie dojdziesz teraz
Czy to już bardzo późno, choć niby tak wcześnie
Jadą, czekają słowa, lecz wokół milczenie
Choć w pomiętych gazetach wielkie o nich pieśni
Budzą się, twarze mają ciężkie jak kamienie
Bo to już bardzo późno, choć niby tak wcześnie
Taki jest nieskłamany i najbardziej pewny
Polaków portret własny, chociaż nikt z nas nie śmie
Spojrzeć w te twarze i zapytać siebie
Czemu tak bardzo późno, choć niby tak wcześnie
W tej niejasnej szarości tak bardzo zmęczeni
Że są jak obojętna, zimna gruda ziemi
Bo to już bardzo późno, choć niby tak wcześnie
W kieszeni chleb ze smalcem ściśnięty boleśnie
W kawał gazety, gdzie każda litera
Tak rozmazana, że nie dojdziesz teraz
Czy to już bardzo późno, choć niby tak wcześnie
Jadą, czekają słowa, lecz wokół milczenie
Choć w pomiętych gazetach wielkie o nich pieśni
Budzą się, twarze mają ciężkie jak kamienie
Bo to już bardzo późno, choć niby tak wcześnie
Taki jest nieskłamany i najbardziej pewny
Polaków portret własny, chociaż nikt z nas nie śmie
Spojrzeć w te twarze i zapytać siebie
Czemu tak bardzo późno, choć niby tak wcześnie
| Krystyna Prońko wraz z chórem podczas spektaklu "Kolęda Nocka" (www.e-teatr.pl) |
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz
Anonimowe komentarze nie będą akceptowane