By sprawdzić funkcjonowanie i organizację specjalnych linii komunikacji miejskiej, zorganizowanych w tym roku przez ZIKiT i MPK Kraków, wybrałem się z aparatem na kilkugodzinną wycieczkę po Krakowie dnia 2 listopada, czyli wczoraj. Dzień Wszystkich Świętych ze względów wiadomych zarezerwowałem na cele rodzinne, jednak dzisiejszy dzień dostarczył także wielu interesujących obserwacji. Nie będę się jednak rozwodzić w piśmie, przejdę do rzeczy. Fotoreportaż opatrzony został stosownymi komentarzami :)
|
| Zacząłem na Bronowicach Małych. Jedna z linii tramwajowych, 82, kursowała tego dnia co 10 minut. Wszystkie obsady, a naliczyłem siedem, obsadzone były NGT8. Frekwencja - pełen komfort! |
|
| U progu peronów przy Cmentarzu Rakowickim. Wprawdzie tramwajów było tutaj nieco mniej niż 1 listopada, ale i tak ruch wyglądał imponująco. Jednak sprawne zarządzanie sytuacją sprawiło, że dało się korzystać z MPK w sposób co najmniej swobodny. |
|
| Zabezpieczenie na długości całych "peronów". Dzięki takim bramkom zdecydowanie łatwo było zapanować nad pasażerami. |
|
| W tym roku trzy z siedmiu cmentarnych linii tramwajowych obsługiwane było nowymi Bombardierami. Były to 81, 82 i 84. |
|
| A na linii numer 2 pojawiały się nawet NGT6! |
|
| Niestety, ulica Rakowicka na swoim "miejskim" odcinku nieszczególnie radziła sobie z natłokiem pojazdów na kółkach. Stąd, jak widać, małe korki. 85-tka, którą jechałem, miała kłopoty, by wyjechać na Lubicz przez jakieś 3 minuty. |
|
| A to już fotosik z kolejnej cmentarnej pętli - Wzgórza Krzesławickie. To miejsce zdominowane było przez ufoki i wiednie. Linia 85 i 87 jeździły co 10 minut. |
|
| Jak wszędzie, tak i na Wzgórzach znalazła się stosowna tablica upamiętniająca zmiany w komunikacji. |
|
| Tradycyjna, niebieska choinka w cmentarnym ufoku |
|
| Tramwaj linii 87 podczas postoju na przystanku Darwina, będącego punktem przesiadkowym na autobusy jadące do Cmentarza Grębałów. |
|
| Scania OmniCity w obsłudze linii 810, jednej z najczęściej kursujących dziś linii autobusowych w Krakowie. Organizacja w tym rejonie nieco gorsza, ale korków nie było. |
|
| Przystanek Lubocza PKP. Nie wiem dlaczego nikt nie zmienił tej nazwy, skoro na stacji ostatniego pociągu osobowego nie pamięta większość odwiedzających pobliski cmentarz. Jest to jeden z przystanków na pętelce autobusów cmentarnych, które kursowały przez Darwina w jednym kierunku. |
|
| Zapadł zmrok, pora na ciekawsze doznania. Z moich obliczeń wynika, że z pętli Cmentarz Batowicki odjeżdżało dzisiaj lekko licząc dobrze ponad 40 wozów na godzinę. 1 listopada było to koło sześćdziesięciu... Zatrzęsienie! |
|
| Zdjęcia nie powalają, ale to nie jest album, a reportaż. Widok na ogół tymczasowo zorganizowanego placu postojowo/odjazdowego przy Cmentarzu. |
|
| Solaris w obsłudze linii 803 do Płaszowa, kursującej dziś co 20 minut. |
|
| Jednocześnie na pętli naliczyłem ponad 10 sztuk pojazdów. |
|
| 810 podstawia się na tymczasowe stanowisko początkowe. Ależ się ci Kierowcy dzisiaj nagimnastykowali, żeby się pomieścić... |
|
| Autobus linii 802, który zaraz przebierze się za 805. |
|
| Na koniec, po skorzystaniu z usług linii 804, którą w komfortowych warunkach dojechałem na Dworcową, udało mi się uchwycić jeszcze Maszę podążającego na jednym z ostatnich kursów do Cmentarza Rakowickiego. |
|
| Lubię takie dni jak ten. Żeby można było jak człowiek podjechać autobusem pod sam dworzec Kraków Płaszów, trzeba remontu albo Wszystkich Świętych :). I tym zdjęciem kończę fotorelację. |
|
|
Przypominam, że jeszcze dzisiaj obowiązuje specjalna organizacja komunikacji w Krakowie!
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz
Anonimowe komentarze nie będą akceptowane